GP Węgier 2008 PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiŚwietny 
Autor: K.a.s.i.a   
04.08.2008.

Na trybunach wokół Hungaroring po raz kolejny nie do przeoczenia były biało-czerwone flagi. Około 40 tys polskich kibiców zjawiło sie pod Budapesztem, aby kibicować rodakowi w wyścigu, który Robert Kubica może już śmiało nazwać „domowym”.

 

Rywalizacji nie ukończył jadący na pozycji lidera przez prawie cały wyścig Felippe Massa, a i Lewis Hamilton razem z przednią lewą oponą stracił swoją szansę na zwycięski hat-trick i musiał zadowolić się 5 miejscem. Robert Kubica do mety dowiózł zaledwie jeden punkt, ale utrzymał swoją pozycję w klasyfikacji generalnej, choć teraz do lidera traci już 13 punktów.

 

Na trybunach wokół Hungaroring po raz kolejny nie do przeoczenia były setki biało-czerwonych flag. Około 40 tys polskich kibiców zjawiło sie pod Budapesztem, aby kibicować rodakowi w wyścigu, który Robert Kubica może już śmiało nazwać „domowym”.

A tegoroczne GP Węgier mogę chyba przyrównać do filmu akcji- nie obyło się bez zaskakujących zwrotów akcji – rywalizacji nie ukończył jadący na pozycji lidera przez prawie cały wyścig Felippe Massa, a i Lewis Hamilton razem z przednią lewą oponą stracił swoją szansę na zwycięski hat-trick. Robert Kubica do mety dowiózł zaledwie jeden punkt , ale utrzymał swoją pozycję w klasyfikacji generalnej, choć teraz do lidera traci już 13 punktów.

Jedną z największych niespodzianek sprawionych w tym roku na Węgrzech była postawa Timo Glocka, który w kwalifikacjach zajął 5 miejsce i startował tuż za Polakiem. Dla Niemca broniącego barw Toyoty był to zdecydowanie nawet nie wyścig, a weekend życia – podczas wyścigu zajął 2 miejsce. Niespodzianki w kwalifikacjach nie sprawił Lewis Hamilton, który przyzwyczaił nas już do tego, że startuje z pole position, jednak niespodziewanie stracił swoją pozycję juz na pierwszym okrążeniu wyścigu na rzecz Felippe Massy, któremu brawa należą się po bardzo odważnym manewrze wyprzedzania. Kolejną wielką niespodzianką weekendu było niezakwalifikowanie się Nicka Heidfelda do drugiej części sobotnich kwalifikacji. Po raz pierwszy samochód BMW nie wyszedł z Q1, a Nick zajął 16 miejsce. Do wyścigu startował jednak z 15 pola startowego, ponieważ blokujący go w kwalifikacjach Sebastien Bourdais został karnie przesunięty na starcie o 5 miejsc do tyłu. Ale największego dramatu podczas GP Węgier doświadczył z pewnością Felippe Massa, który swój udział w wyścigu zakończył na 3 okrążenia przed jego zakończeniem- Ferrari, które prowadził uległo awarii i w kłębach dymu zatrzymało się na prostej startowej. W ten sposób jadący na pierwszej pozycji Brazylijczyk pozbawił się szansy triumfu na Węgrzech, który biorąc pod uwagę to, iż Lewis Hamilton po uszkodzeniu swojego samochodu i dodatkowej wizycie u swoich mechaników, zakończyłby wyścig na 6, a nie na 2 miejscu, dałby mu prowadzenie w klasyfikacji generalnej kierowców. Felippe jednak swoim wielkim pechem sprawił szczególny prezent Heikkemu Kovalainenowi, który dzięki niemu awansował w wyścigu na pozycję lidera i po raz pierwszy w swojej krótkiej karierze w F1 mógł cieszyć się ze zwycięstwa w Grand Prix.


Wyniki GP Węgier :

 

1. Heikki Kovalainen     McLaren-Mercedes         70 okr.
2. Timo Glock Toyota +11.0 sek.
3. Kimi Räikkönen Ferrari +16.8 sek.
4. Fernando Alonso Renault +21.6 sek.
5. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes +23.0 sek.
6. Nelsinho Piquet Renault +32.2 sek.
7. Jarno Trulli Toyota +36.4 sek.
8. Robert Kubica BMW Sauber +48.3 sek.
9. Mark Webber Red Bull-Renault +58.8 sek.
10.Nick Heidfeld BMW Sauber +67.7 sek.
11.David Coulthard Red Bull-Renault +70.4 sek.
12.Jenson Button Honda +1 okr.
13.Kazuki Nakajima Williams-Toyota +1 okr.
14.Nico Rosberg Williams-Toyota +1 okr.
15.Giancarlo Fisichella Force India-Ferrari +1 okr.
16.Rubens Barrichello Honda +2 okr.
17.Felipe Massa Ferrari +3 okr.
18.Sebastien Bourdais STR-Ferrari +3 okr
Adrian Sutil          Force India-Ferrari  
Sebastian Vettel STR-Ferrari

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Reklamy google



 

Google Ads