KERS PDF Drukuj Email
Oceny: / 7
KiepskiŚwietny 
Autor: K.a.s.i.a   
11.08.2008.
KERS (Kinetic Energy Recovery System), który usilnie chce do Formuły 1 wprowadzić FIA jest systemem, którego zadaniem jest krótko mówiąc odzyskiwanie energii cieplnej wydzielanej podczas hamowania i zamienianie jej w energię elektryczną, co umożliwi uzyskiwanie przez bolidy F1 większej mocy, a co za tym idzie- prędkości. I wszystko byłoby naprawdę piękne gdyby nie fakt, iż KERS choć ma być wprowadzony do użytku podczas GP dopiero w 2009 roku juz teraz sprawia problemy, wywołuje wiele wątpliwości i dzieli na jego przeciwników i zwolenników.  

System ten był juz testowany przez niektóre teamy, w tym również przez BMW Sauber. Robert Kubica ma jednak powody, aby być do tej innowacji sceptycznie nastawionym. Jakby nie patrzył waga bolidu odgrywa w walce o jak najlepszy czas naprawdę dużą rolę. A KERS , który zamontowany miałby być w wyścigowym aucie waży ok. 35 kg. A to na samochód, w którym nawet dodatkowe 10 kg może spowodować stratę od 0,2 do 0,4 s na jednym okrążeniu-bez wątpienia jest dosyć sporo. W takiej sytuacji drzwi do sukcesu uchylają się, żeby nie powiedzieć otwierają kierowcom drobnym, o niewielkiej wadze. A Robert Kubica nie może juz bardziej schudnąć (teraz przy wzroście 184 cm waży 66 kg) i stawia to jego (ale również i innych bardziej, że tak to ujmę „rosłych” kierowców) razem z cięższym bolidem na może nie tyle straconej, co gorszej pozycji.

KERS jednak to nie tylko dodatkowe obciążenie, ale i niebezpieczeństwo. Niech przykładem bezpośredniego zagrożenia będzie przypadek w stajni BMW, kiedy to jeden z mechaników został podczas pracy nad KERS-em porażony prądem. Trafił do szpitala, jednak nic poważnego mu się nie stało. I całe szczęście. Ale KERS, który znacznie dociąża bolid, o czym wspomniałam już wcześniej, mógłby zmusić inżynierów do szukania innych rozwiązań i lżejszych materiałów do budowy bolidów, co może doprowadzić do tego, że większe prędkości uzyskiwane będą kosztem bezpieczeństwa kierowcy, ponieważ lżejszy materiał nierzadko oznacza tyle co bardziej kruchy.

Wnioskując: KERS jest jak medal – ma dwie strony. Dobrą – w sumie sam pomysł na ten system nie jest zły. Zwiększyłby prędkość, podwyższyłby atrakcyjność i widowiskowość F1, mielibyśmy szansę oglądać więcej pięknych manewrów wyprzedania i ostrzejszą walkę na torze. Z drugiej strony jednak – tej gorszej- niesie za sobą niebezpieczeństwo i paradoksalnie będąc wynalazkiem mającym podnosić szanse na zwycięstwo, niektórym kierowcom znacznie by je zmniejszał. Myślę więc, że Formuła 1 choć jest sportem o zaawansowanej technologii, z pewnością obeszłaby się bez tego wręcz kosmicznego systemu. I moim skromnym zdaniem zdecydowanie bardziej atrakcyjna byłaby bez KERS-u, ponieważ moglibyśmy oglądać prawdziwą walkę kierowców- ludzi obdarzonych niezwykłymi umiejętnościami i talentem, którego nie ma szans zastąpić mechaniczny system.

 

 
« poprzedni artykuł

Reklamy google



 

Google Ads